sobota, 1 października 2011

Kapcie




Kapcie, kapciuszki , baletki , balerinki .... Jak zwał , tak zwał :) Moje zrobiłam z resztek szetlanda(100%) pozostałego po sweterku i czapce dla Średniego. Wyszło mi około połowy motka czyli 150 m. Robótka szybka ( 2 godz) i dosyć przyjemna , chociaż nie przepadam za szydełkiem . Dokładny opis wykonania krok po kroku znajdziecie u Antoniny.A teraz lecę na działkę:) Miłej soboty:)

4 komentarze:

  1. O ! I teraz nikt nie powie, że biega się boso. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A moja cała rodzina nie ma kapci :) wszyscy biegamy boso lub w skarpetach :)

    OdpowiedzUsuń