piątek, 14 grudnia 2012

Świątecznie się robi

 Pamiętacie śliczne ,cieplutkie kapciuszki z poprzedniego posta? No to już po kapciuszkach! Znowu pies dopadł! Już nie mam na niego siły!
 Coraz bliżej Święta ,dokładnie za 10 dni:)Lampionik dekoracyjny już mam:) Wzorek reniferka podpatrzyłam TU. Klej jeszcze świeży,wewnątrz zapalona świeczka i  pogoda niestety nie sprzyja zdjęciom.
 Wczoraj odwiedził mnie pan-dostarczyciel paczek:) Razem z życzeniami świątecznymi i łakociami dostałam od Chmurki prześliczną karteczkę i cud bombkę! Dziękuję Chmurko z całego serca!:)
Dziś nie było o skarpetach i rękawiczkach,ale obiecuję ,że następnym razem będzie,chyba ,że zechce mi się pisać o dwóch obrusach haftowanych,albo zazdrostkach do kuchni albo o piętnastu gwiazdkach na choinkę:))) Pozdrawiam i miłego odpoczynku wszystkim życzę:)

30 komentarzy:

  1. buuu, szkoda kapci :(
    dawaj te zazdroski!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suszą się i są w czerwonym kolorze:) Podkradzione od Lacrimy :)

      Usuń
  2. Ahahaha! Bo Ty Violuś za małe mu robisz te skarpety i biedak robi miejsce na pazury!!!! To się nazywa motywacja! Teraz musisz znowu skarpety dziergać!
    Buziaki!
    aga

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda kapci... No ale cóż... na psa nie ma silnych :-)
    Czekam na te firanki... doczekać się nie mogę :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po niedzieli jak okna umyję i powieszę to pokażę:)Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Violu, niestety rozumiem Cię (w kwestii brojących zwierzaków), choć u mnie broi kotka. Szkoda kapciuszków.

    A bombki Chmurkowej szczerze Ci zazdroszczę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kota mam grzecznego :) Napisz do Chmurki maila ,może jej zostały:) Pozdrawiam

      Usuń
  5. Piękny prezencik dostałaś i ... ach ten piesek... pozdrawiam cieplutko Viola

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje, gratulacje, oj szkoda kapciuszków, no i Twej pracy!Buźka.pa

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdzie tylko nie zajrzę, tam święta pełną parą :)) Śliczne drobiazgi :)) Co do kapciuszków to współczuję. Miałam kiedyś psa i w tym czasie wymieniłam wszystkie buty. Teraz mam szynszyle i również wiele par nie nadaje się do założenia, no chyba ciemną nocą gdy nikt nie patrzy... ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jakoś by dziwnie było bez tych zwierzaczków:) Pozdrawiam

      Usuń
  8. Całkiem blisko nas... http://www.kowaloweskaly.pl/ Ta Pani mówił, że z chęcią znajdzie nabywcę na wełenkę.pa

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda kapcioszków! Może wydziergaj obowiązkowe kapcioszki psu, to się od cudzych odstosunkuje. Łapki niewielkie - chwila, moment i spokój będzie.
    Prezencik cudny!
    Dawaj te zazdrostki, gwiazdki i obrusy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba by nie nosił:) Jak wszystko ogarnę to będę wstawiać po kolei:) Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Ale by się nauczył, że cudze nie jego!
      Ogarniesz się? Przed świetami? To gratuluję! Ja chyba dopiero po Nowym Roku! I to nie na pewno.

      Usuń
  10. Ojjj szkoda kapciuszków, ach Ci czworonożni miłośnicy wyrobów dziewiarskich...
    Cieszę się, że mogłam sprawić Ci radość :D
    czekam na rękawiczki, bieżniki i wszystkie inne rzeczy!
    Aaaaa no i reniferek jest ekstra
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawiłaś niesamowitą! Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Hafcik cudny, kapci żal ale na pocieszenie prezencik śliczny dostałaś:)
    pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem mistrzynią haftów:)m Pozdrawiam

      Usuń
  12. No wiesz co!!!
    Daj mu stare skarpetki do gryzienia.
    Jak mógł zagryźć myszkę???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety mógł i żadnych wyrzutów nie ma:) Pozdrawiam

      Usuń
  13. Kapcie fajne były. Nie dziwię się pieskowi, że tak bardzo właśnie z nimi zechciał się zaprzyjaźnić. Ma dobry gust, nie zaczepia byle czego.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chuba psy lubią wełnę:) Pozdrawiam :)

      Usuń
  14. Przykro mi z powodu kapciuszków. Tyle radości tylko na chwilę i dla Was i dla pieska. Cóż...
    Mówisz, że święta idą i trza się brać? Taaa... A ja się właśnie rozchorowałam i tak sobie trwam... Ale Tobie zdrówka życzę, Violu :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracaj szybko do zdrowia ! A święta? U mnie bez pasterki nie ma Świąt :) Jak co roku będę się starała by być :) Pozdrawiam

      Usuń
  15. No masz.... fajnego masz psa! Nie martw się i mam nadzieję, że bura nie była zbyt surowa ;))), a ja zakupiłam oczka i po Świętach takie zrobię!

    OdpowiedzUsuń