 |
| 1 |
 |
| 2 |
 |
| 3 |
 |
| 4 |
Czyżby nowa pasja ? Ciekawe na jak długo ? Robienie mydełek to fajna zabawa:) Moje długo czekały na zdjęcia, ponieważ do bazy nalałam ociupinę za dużo wody . Baza kupiona u
EWY .Wybrałam o pysznym składzie z masłem Shea. Mydełko nr 1. Baza plus skórka z cytryny plus olejek sandałowy - zabrał Mąż :) Mydełko nr2 .Baza plus lawenda plus olejek lawendowo- melisowy . Były dwa . Jedno zabrała Mama. Oczywiście nie do używania tylko do szuflady z bielizną :) Mydełko nr3 . Baza plus grubo zmielona kawa plus olejek rozmarynowy . Doskonały do peelingu .Skład powinien sugerować antycelulitowe działanie :) Są moje :)Mydełko nr 4 . Baza plus czarne kakao plus olejek waniliowy plus olejek czekoladowy - dla dzieci . Nie powtórzę go więcej , ponieważ Mały zanurzył w nim zęby :) Już więcej nie kupię w sklepie mydła. Jak pasja mi minie to zostanę klientką Lawendowej farmy. To taka magia luksusu :) Nawet te moje o nieudolnych kształtach powodują , że zapomina się o kremie :) Buzia nie piecze, a skóra na niej nie jest ściągnięta :)