Pokazywanie postów oznaczonych etykietą otulacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą otulacz. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 stycznia 2013

1/13

 Witam w nowym roku:) Jako,że często brakuje mi pomysłów na tytuły postów,będę je numerować:)
 Drzewko szczęścia -grubosz zrobił mi psikusa . Nie dość ,że na listku wyrosła mu nowa roślinka ,to jeszcze zakwitł:) Staruszek ma ok 13 lat i zrobił to pierwszy raz :) Kwiatki niepozorne i nie pachną:)
 Robótkowo  bida z nędzą. Otulacz skusił mnie sposobem wykonania . Lubię nowe techniki ,więc spróbowałam . Wyszło jak wyszło:) Sposób jest u Nelki na blogu.

 Paseczki się rozsuwają i żyją własnym życiem . Ja nie używam ,więc może Ktoś ma ochotę?


 No to będę kończyć bo Gościa dzisiaj mam:)

piątek, 19 października 2012

Dwa otulacze

 Jeden duży:)
 Drugi mniejszy. Powstały z włóczki o nieznanym mi składzie,prawdopodobnie akryl,bo zgrzytał na drutach.
 Przed wypraniem szaro- bure,po wypraniu kremowa śliczna biel:)
 A tutaj wzorek do większego. Bardzo go lubię robić ,bo łatwiutki i efektowny jest:)
Dobrego humoru w ten nadchodzący słoneczny weekend,wszystkim podglądającym,czytającym i komentującym:)

środa, 10 października 2012

Szybki otulacz

 Zimno ,buro i do doopy. Dziecko lata rano na przystanek i żeby mu nie było zimno dostał otulacz:) A gardło ma bardzo wrażliwe i jeszcze ta niekończąca mutacja. Matkę zebrało na litość a ,że resztek po skarpetach zostało i innych moteczków w każdym kątku ,to chwyciła szydełko tunezyjskie i ściegiem afgańskim poleciała:)Może jest jeszcze szansa na złotą jesień?Pozdrawiam:)