Drzewko szczęścia -grubosz zrobił mi psikusa . Nie dość ,że na listku wyrosła mu nowa roślinka ,to jeszcze zakwitł:) Staruszek ma ok 13 lat i zrobił to pierwszy raz :) Kwiatki niepozorne i nie pachną:)
Robótkowo bida z nędzą. Otulacz skusił mnie sposobem wykonania . Lubię nowe techniki ,więc spróbowałam . Wyszło jak wyszło:) Sposób jest u Nelki na blogu.
Paseczki się rozsuwają i żyją własnym życiem . Ja nie używam ,więc może Ktoś ma ochotę?
No to będę kończyć bo Gościa dzisiaj mam:)
