Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzęta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzęta. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 marca 2013

6/13

Zdarzyło się co czasami każdemu się zdarza .... laptop padł.... Były objawy agonii ,nie pomogły reinstalacje ani formatowanie. Padł i poszedł do pawlacza, nie na śmietnik, bo moje uczucia były wielkie! Został problem. Ja mało komputerowa nie zapisałam na karteczce haseł, a opcje odzyskiwania wciskałam "dalej":) No ale jakoś je odzyskałam dzięki Mężowi i innym facetom mojej rodziny:)Teraz już mogę pisać i dodawać komentarze:) Za bardzo nie mam czego pokazać,bo było prucie i prucie i prucie ,co widać na powyższym zdjęciu:) Oczywiście na dzień dzisiejszy jest dalej prucie:)Ale zawzięta jestem i mimo moich gabarytów robotkę jednak dokończę i mam nadzieję pokażę:)
 A teraz zdjęcia mojego Najstarszego ( oczywiście żałuję ,że nie dałam Mu lepszego aparatu)z wycieczki do Szklarskiej Poręby. Chyba niektórzy mają zimy dosyć ,ale znając mnie już w maju będę tęsknie spoglądać na zdjęcia zrobione zimą.... A poniżej zwierz domowy,co wygląda jak owieczka a to przecież Gabi :) Trzeba ostrzyc, co by przypominał sznaucera:) Milutkiego weekendu i patrzcie dookoła, bo już przebiśniegi zerkają spod  śniegu i podobno pierwszy bociek przyleciał:) Czyli Wiosno witaj!:)

piątek, 4 listopada 2011

Sweterek - kapotek dla psa

Wczoraj z braku weny i wszelakiej ochoty do pracy zrobiłam sweterek - kapotkę dla Gabi.
Buszując w kufrze znalazłam wełnę prawie odpowiednią :) Była to Luna- bardzo cienka , ale miła w dotyku , w kolorze pudrowego wrzosu. Przegoniłam ją na kołowrotku  robiąc z niej navajo . Po połączeniu z popielatą Angorą Ram duet powstał znakomity:)
Najpierw zrobiła ściegiem ściągaczowym golfik. Następnie oddzieliłam ilość oczek potrzebną na plecy i dorobiłam warkoczami do ogonka. Po bokach zgubiłam kilka oczek na łapki i dorobiłam dół pod szyją. Gdy długość była wystarczająca i sięgała za przednie łapki dobrałam po dwóch stronach tyle oczek by po połączeniu z górą objęły psa . Szydełkiem dorobiłam na spodniej stronie po dwie dziurki. W części górnej doszyłam po bokach po dwa guziki .
Ubranko ma jedną zaletę. Nie trzeba ubierać , ani zdejmować przez łapki , które po powrocie z podwórka nie zawsze są czyste i suche. Ubiera się także szybko. Wystarczy wsadzić łepek i zapiąć guziczki po bokach i gotowe :) Jest to pierwsze ubranko jakie zrobiłam, a że Gabi rośnie , zrobiłam jej za duży golfik i troszkę za duże dziurki na przednie łapki .

czwartek, 29 września 2011

Nowy członek rodziny:)

Nie urodziłam dziecka :) Mamy pieska -sznaucer miniaturowy ( podobno) Gabi się nazywa. Urwis niesamowity i lejek :) Kotkę podporządkował w jeden wieczór :)