niedziela, 19 czerwca 2011

Czarna alpaka

Jestem niecierpliwa, dlatego widać wkręcone nieczystości
Alpakę w naturalnym kolorze czarnym zakupiłam już w kwietniu. Nie była czesana . Przędziona  "z ręki" .  Z jednego motka (ok 50 gr) wyszło bolerko. Reszta leży i czeka na chłodniejsze wieczory z przeznaczeniem na szalik dla Ślubnego . Szkoda , że aparat nie uchwycił głębi koloru i szlachetności gotowej nitki .

3 komentarze:

  1. Piękne bolerko.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję :) i bardzo proste w robieniu . Zakrywa niedoskonałości figury :)

    OdpowiedzUsuń