sobota, 25 sierpnia 2012

Szal z alpaki

 Robótkowo u mnie "bida z nędzą". Pomysłów brak,ochoty na udziergi również brak. Stan ten, mam nadzieję jest przejściowy. Złapałam moją alpakę i tak bez planu i bez sensu nabrałam 90 oczek( nie wiem dlaczego akurat tyle)i ściegiem zupełnie gładkim przerobiłam nić do ostatniego centymetra. Robota głupiego-zero myślenia:)A nić,która w motku była w miarę równa.okazała się w robótce koszmarna! Sami widzicie:) Nie powinnam nawet pokazywać powyższego zdjęcia,bo wstyd straszny:)
 Najpierw był szal:)Potem zszyłam początek i koniec. I jest tuba,którą można nosić jako szalootulacz,lub ponczo. Ganiałam po całej chałupie ze swoim manekinem,niestety aparat nie uchwycił smolistej czerni mojej alpaki,ani blasku koralików.
Jesień zbliża się nieuchronnie.Dla pasjonatów fotografii,to chyba najpiękniejsza pora roku :) Ja pasjonatką niestety nie jestem,a moje zdjęcia są spontaniczne i niczym nie edytowane,co zresztą widać:):):) Pozdrawiam i miłego łikendu wszystkim życzę:)

27 komentarzy:

  1. Na organizmie manekina szal wygląda ładnie i już. A w robótkę nikt Ci nie będzie pod światło zaglądał, żeby sprawdzić, czy nitka na wszyściutkich odcinkach jest równa jak z maszyny. Poza tym to, że nie jest z maszyny, raczej jest jej walorem, tak myślę. A jak znam życie, to do zdjęcia pod światło wybrałaś najbardziej nierówny kawałek. W szalu nie widać, żeby coś było nie tak. Ładny jest i już. I jak Ci się te koraliki ładnie po całości rozłożyły!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Za bardzo nie wiedziałam jak się te koraliki ułożą .Starałam się nawlekać równomiernie. Istniało prawdopodobieństwo,że stworzą równy rządek lub ciapki w dzianinie:)

      Usuń
  2. Się podpiszę pod tym, co Finextra napisała. U mnie też się tak zdarza z alpaką. I niby jest dobrze, równo wyczesana, w singlu wygląda ok, a albo w 2 ply (jak skręcam), albo w robótce zdarzają się takie miejsca, jak pokazujesz.
    A szal docenisz, jak wiatr jesienny zacznie swoje brewerie. Koraliki faktycznie dodają mu uroku. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem dlaczego,ale ta alpaka mnie gryzie:) Nie jest do noszenia na nagie ramiona:)

      Usuń
  3. A mnie się ten szal bardzo podoba, i uważam ze na takie ciut nierówne nitki ścieg gładki jest idealny bo sama nitka ozdabia szal wystarczająco. Piękny jest i piekny kolor!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda ,że nie udało mi się uchwycić prawdziwego koloru. Ale dzięki za pochwały:)

      Usuń
  4. Dla mnie śliczny nawet z tymi nierównościami. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Te "nierówności" nadają mu niepowtarzalny charakter ... lubię takie szale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak go chcesz to napisz maila:)

      Usuń
    2. ...a to ci niespodzianka :D ... mail poszedł był :)

      Usuń
  6. Piękna ta bida z nędzą! Wyobraziłam sobie Ciebie latającą z tym manekinem! O Królowo! Hi hi! To tak samo jak ja ze zdjęciami! Jedno mi się udało obrobić to to z żaglówkami na końcu, trzy godziny i jedna fota...no i tyle mojego szaleństwa, czasu mi szkoda!
    Buziaki! aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego mi też właśnie szkoda czasu:)a zdjęcia jakie są takie są:)))

      Usuń
  7. Pozdrawiam, więcej na e-mailu Ci napiszę... papa

    OdpowiedzUsuń
  8. No i bardzo dobrze, że nie jest równiutko. Człowiek prządł, a nie maszyna. Szal jest piękny. Serdecznie pozdrawiam

    P.S. Twój ażurowy szaliczek z wrzosówki jest jak mgiełka, taki delikatny i zwiewny. Śliczności. Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) A z wrzosówki można naprawdę delikatne rzeczy robić i chyba mniej mnie podgryzało jak powyższa alpaka:)

      Usuń
  9. Nie wiem o co ci chodzi z tymi nierównościami czy na co tam narzekasz, ale moim zdaniem śliczny szal ci wyszedł. Spontony są najlepsze (zazwyczaj).
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. taki prosty,ale elegancki i dostojny

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowny szal wyszedł,cudowny właśnie w swej prostocie i tak,jak Chmurka napisała,ta nitka jest ozdobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No już go nie mam to się nie napacze:)

      Usuń
  12. A ja już dawno mówiłam, że pospadamy z krzeseł :-))) Mnie tam się takie nierówności podobają i koraliki, i w ogóle całość. A niby tak od niechcenia....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie robiłaś nigdy z ręcznie przędzionej wełny do napisz mi maila:)

      Usuń
    2. elzbieta2410@gmail.com :-) A co knujesz?

      Usuń
  13. Szal bardzo mi się podoba cały urok w tych nierównych nitkach i te koraliki świetny pomysł:)) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń