czwartek, 15 listopada 2012

Rękawiczki wrzosówkowe

Rękawiczki z wełny wrzosówki podopiecznej Owcy Rogatej. Cieplutkie,lekko  podgryzające. Jeszcze nie prane,dlatego na zdjęciach trochę krzywe:) No i przede wszystkim nie do zdarcia:) Żeby nie było Średniemu nudno,dostał wzorek(schemacik powyżej)znaleziony gdzieś w sieci. Podobny spotkałam u Antoniny. Już dziś się przydały w wymarszu do szkoły,bo za oknem  lekko przymroziło:) Pozdrawiam oglądających i komentujących. Następny post nudny,bo o rękawiczkach:)

23 komentarze:

  1. Świetne rękawiczki :-)
    Bardzo podoba mi się wzór na nich :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzorek można kopiować:)Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. o, polska owieczka, wzorek też taki jakiś chyba nasz rodzimy, chociaż bym się tu nie upierała. Super ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. super rękawiczki i ten klasyczny wzorek :) pozdrawaim

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieplutkie i fikuśnie wyglądają :)) pozdrawiam Viola
    ps. u mnie całkiem mocno pomroziło 6 stopni było na minusie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dziś było dziesięć na minusie:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Takie typowo zimowe, super !!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Na zimę w sam raz, mają grzać czyż nie?:0
    pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają grzać i grzeją:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Bardzo mi się podobają! Też muszę swoją wrzosówkę od Ciebie na coś z sensem przerobić:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie są w wersji ekskluzywnej:) Dla młodego jak znalazł:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co w nich nieeksluzywnego? Totalnie ekskluzywne! Hand made po pierwsze! Po drugie: jedyne takie! Po trzecie: z wełny rasy nie nazbyt rozpowszechnionej! To jakie mają być? To chyba już bliżej podstawowego znaczenia słowa "ekskluzywny" być nie mogą.

      Usuń
    2. Do Paryża z nimi jakoś dziwnie:) Bo rasa gryząca i nie powszechna i nie sygnowana sławnym nazwiskiem:)

      Usuń
  9. Bardzo mi się sentymentalnie zrobiło, kiedy je zobaczyłam, Violu. Kiedyś, kiedyś byłam fanką Republiki i z trudem, wraz z falą innych fanów usiłowałam się dostać na ich koncert. To było zimą i miałam na rękach bardzo podobne rękawiczki. Byłam tak ściśnięta, że nie mogłam ich zdjąć, a w dłoni trzymałam bilet. Kiedy musiałam go pokazać, był kompletnie mokry :-))) Cieplutkie są takie rękawiczki, bardzo cieplutkie :-))))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Wrzosówka Rogatej to jednak ekskluziw, jej owce jakieś nadzwyczajne... Rękawice bomba!

    OdpowiedzUsuń