Mamy w okolicy fajne miejsce na wycieczki . Dziś nie było chodzenia( jagód i grzybów jeszcze nie ma). Ale full wypas był :)No i dzieciaki się wyszalały i pies też :)
No pies to suczka-sznaucerka:) Może nie wygląda,ale w tym tygodniu będzie strzyżona:) A po lasach jeździmy,bo my jak rodzina Grizłoldów:) Sami wariaci i wstyd w publiczne miejsce pójść:)
A ja wczoraj na spotkanie z przyjaciółmi założyłam sandałki (wieczór), a przede mną szła dziewczyna w kozaczkach i to, niestety, ona dobrze się ubrała, a nie ja, chociaż to czerwiec.... Zmarzłam okropnie! No tak, ale Ty przecież niedaleko mieszkasz, to wiesz :-)))) Ale z rodzinką zawsze fajnie jest się gdzieś wybrać, nawet jak jest zimno.... i nawet jak rozrabiają :-))) Pozdrawiam
Dokładnie, ja mieszkam w małym miasteczku, dosłownie 2 skrzyżowania ze światłami, jedyną atrakcją będzie remontowana synagoga, czekam z niecierpliwością na otwarcie- będzie tam centrum kultur- głównie żydowskiej ale nie tylko, na pewno napiszę o tym słów kilka ... Pozdrawiam
Grunt to dobra zabawa z rodzinką na łonie natury i kiełbaski widzę że też były a chłopki zapewne zadowolone,dotlenione.... Violu jak się mają Twoje sprawy,nadal czekasz?? Pozdrawiam cieplutko
Widać, że impreza była udana :). Mój syn jest już w tym wieku, że wolny czas woli spędzać w towarzystwie kolegów lub komputera ;)). Pozdrawiam serdecznie :).
Fajne miejsce na piknik szkoda, że pogoda kiepska jak na czerwiec a piesek jest uroczy:)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, Marlena
No pies to suczka-sznaucerka:) Może nie wygląda,ale w tym tygodniu będzie strzyżona:) A po lasach jeździmy,bo my jak rodzina Grizłoldów:) Sami wariaci i wstyd w publiczne miejsce pójść:)
UsuńAż zazdroszczę :) Mnie w to zimno nikt z domu wygonić nie może... ;))
OdpowiedzUsuńNie było zimno:) Tylko teraz lekko pada:)
UsuńA ja wczoraj na spotkanie z przyjaciółmi założyłam sandałki (wieczór), a przede mną szła dziewczyna w kozaczkach i to, niestety, ona dobrze się ubrała, a nie ja, chociaż to czerwiec.... Zmarzłam okropnie! No tak, ale Ty przecież niedaleko mieszkasz, to wiesz :-)))) Ale z rodzinką zawsze fajnie jest się gdzieś wybrać, nawet jak jest zimno.... i nawet jak rozrabiają :-))) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNo tak:) Też widziałam laskę w kozakach:)
UsuńŚwietne są takie wypady za miasto :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMoje miasto to taka wieś:) Zero atrakcji.A tak chociaż dotleniliśmy się:)
UsuńDokładnie, ja mieszkam w małym miasteczku, dosłownie 2 skrzyżowania ze światłami, jedyną atrakcją będzie remontowana synagoga, czekam z niecierpliwością na otwarcie- będzie tam centrum kultur- głównie żydowskiej ale nie tylko, na pewno napiszę o tym słów kilka ...
UsuńPozdrawiam
Grunt to dobra zabawa z rodzinką na łonie natury i kiełbaski widzę że też były a chłopki zapewne zadowolone,dotlenione....
OdpowiedzUsuńViolu jak się mają Twoje sprawy,nadal czekasz??
Pozdrawiam cieplutko
Spektograf naprawiony za dwa tygodnie jadę do Wrocławia na badanie:)
UsuńAleś mi narobiła smaka na kiełbaskę z ogniska :)
OdpowiedzUsuńpo stokroć lepsza niż z grila:)
UsuńWidać, że impreza była udana :). Mój syn jest już w tym wieku, że wolny czas woli spędzać w towarzystwie kolegów lub komputera ;)). Pozdrawiam serdecznie :).
OdpowiedzUsuńMoje dzieci też po powrocie dopadły komputerów:)
UsuńFajna sprawa-taka czerwcówka:)
OdpowiedzUsuń