niedziela, 16 września 2012

Tkanie koralikami

 Do pierwszych moich prób użyłam wieczka po bombonierce:)
 Próba wyszła nieźle,ale teraz już wiem ,by wielkość i kształt koralików był zbliżony:)powyższej bransoletki już nie ma, mimo,że była noszalna przez kilka dni i wzbudzała zachwyt:)
 Ostatnio robiłam takową:) Po zaopatrzeniu się w krosienko i koraliki w miarę równe dziobałam ją kilka dni :)
 Patrząc na różnych aukcjach nie spotkałam bransoletki robionej takową metodą. Czyli unikat jakowyś jest:) W sklepach specjalistycznych takowe cuda kosztują tyle,że matka trojga dzieci nie może sobie pozwolić na takie fanaberie:)
 Nosi się cudnie:) po zamoczeniu szybko wysycha. Po poddaniu świadomym próbom wytrzymałościowym jestem w stanie stwierdzić ,że nie do zdarcia jest:)
Jakby kto chciał to mogę wykonać lub poddać zamiance:) No i tutoriala robić nie będę ,bo nauczyłam się na TYM  filmiku:)Wzorki można wymyślać różne, imię własne lub grupę krwi na przykład :)Takowe bransoletki wypatrzyłam w najnowszej kolekcji ISL, a i przy Peruwiańskich indianach ,często przystaję by popatrzeć na ich cuda ,ale  to nie święci garnki lepią:) Miłej niedzieli wszystkim życzę :):):)

26 komentarzy:

  1. Super..podziwiam za cierpliwość..
    pozdrawiam Mania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Technika nie wymaga cierpliwości ino liczenia:)

      Usuń
    2. Dzięki Maniu za komentarz:) Dzięki niemu wiem jakie wspaniałe robisz podusie:)

      Usuń
  2. Ładna bransoletka,ciekawa technika a matka trojga dzieci nie musi się rujnować na kupno skoro ma takie zdolne ręce:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toż dlatego sprawdziłam zdolność swoich rąk:) Pozdrawiam:)Chociaż przy zakupie strasznej ruiny by nie było:)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Cuda nie cuda ,ale łapkami da radę:)

      Usuń
  4. Niedawno widziałam zrobioną tym sposobem (ale paskuudny wzór był zrobiony!) w Yes. Za 15 złotych. Chciałam kupić, bo takie bransoletki bardzo mi się podobają, ale jako osoba oszczędna (xD) i próbująca swoich sił w rękodzielnictwie postanowiłam, że zrobię sobie taką własnymi łapkami, z własnym wzorem... No i na planie się jak na razie skończyło, ale podniosłaś mnie na duchu - skoro na bombonierkowym pudełku takie cudo też może powstać, to ja się za to wezmę i zrobię!
    Dziękuję za motywację i przy okazji świetny tutorialik polecony :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No cieszę się bardzo! Edyciu ja takowe za prawie stówkę widziałam ! Jak chcesz to na tym papierku swój wzorek rysujesz i masz:)http://toiowo-mania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://indianie.kolba.eu/papier.htm albo takim:)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź :)
      No tak, ceny takich rzeczy robionych ręcznie ją o wiele wyższe niż te w sklepach masowych... Na szczęście, zamiast zmuszać się do wybierania pomiędzy drogim i ładnym, a względnie tanim i niezbyt ładnym, można wybrać chyba najbardziej satysfakcjonującą - względnie tanią i "prosto z naszych marzeń", a w dodatku ile dumy dostarczającą, kiedy zdumione koleżanki pyytają "Jaka piękna... Naprawdę, SAMA ją zrobiłaś? :o" :)
      Pozdrawiam i dziękuję za podstawki na wzory :)

      Usuń
  6. Pomysłowy Dobromir z Ciebie :)Przeczuwam,że na tej małej formie, jaką jest bransoletka się skończy ... Nic tak nie cieszy, jak unikatowe jedyne i w dodatku własnoręcznie zrobione dzieło, choćby najmniejsze :)
    Pozdrowiska serdeczne ślę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już obczaiłam,że wzory z haftu krzyżykowego można użyć:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Właśnie miałam się zabrać za szukanie, jak takie cuda zrobić (bo te sznury robione z koralików szydełkiem są cudne, ale nie dla takiego jełopa jak ja), a Ty proszę, gotowca podajesz. Jesteś nieoceniona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aldonko , nie jesteś jełopem tylko leniuszkiem:) Bo szydełkiem robić ,to koraliki nawlec trza :)

      Usuń
  8. Pięknie się prezentuje ta bransoletka:)) Normalnie muszę Cię kiedyś tu przyciągnąć na spotkanko dziewiarek do Jeleniej:)) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak ja Wam zazdroszczę tych spotkań! Do Jeleniej mam 40 km,ale dzieciaki rozwydrzone i mąż zazdrosny jakiś...

      Usuń
    2. Tak, popieram Violę, dawaj do nas! :-) Powiedz mężowi, że będziesz prowadzić warsztaty biżutkowe, albo szydełkowe, albo inne - masz tak wiele zdolności, coś wybierzesz ;) Śliczna bransoletka, sliczna....hmmm... chyba napiszę posta u siebie przed urodzinami :-))))

      Usuń
  9. Naprawdę piękna bransoletka- ciekawy wzór. Może i ja się skusze i spróbuje sama sobie taką zrobić. Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
  10. rewelacyjny pomysl. a ja tak lubilam tkac mini dywaniki jako dzieciak i mam w domu krosno. dzieki za podpowiedzi

    OdpowiedzUsuń
  11. Mojej córci by się to cudeńko bardzo spodobało!Pozdrowionka.papa

    OdpowiedzUsuń