Do pierwszych moich prób użyłam wieczka po bombonierce:)
Próba wyszła nieźle,ale teraz już wiem ,by wielkość i kształt koralików był zbliżony:)powyższej bransoletki już nie ma, mimo,że była noszalna przez kilka dni i wzbudzała zachwyt:)
Ostatnio robiłam takową:) Po zaopatrzeniu się w krosienko i koraliki w miarę równe dziobałam ją kilka dni :)
Patrząc na różnych aukcjach nie spotkałam bransoletki robionej takową metodą. Czyli unikat jakowyś jest:) W sklepach specjalistycznych takowe cuda kosztują tyle,że matka trojga dzieci nie może sobie pozwolić na takie fanaberie:)
Nosi się cudnie:) po zamoczeniu szybko wysycha. Po poddaniu świadomym próbom wytrzymałościowym jestem w stanie stwierdzić ,że nie do zdarcia jest:)
Jakby kto chciał to mogę wykonać lub poddać zamiance:) No i tutoriala robić nie będę ,bo nauczyłam się na TYM filmiku:)Wzorki można wymyślać różne, imię własne lub grupę krwi na przykład :)Takowe bransoletki wypatrzyłam w najnowszej kolekcji ISL, a i przy Peruwiańskich indianach ,często przystaję by popatrzeć na ich cuda ,ale to nie święci garnki lepią:) Miłej niedzieli wszystkim życzę :):):)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koraliki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koraliki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 16 września 2012
środa, 27 czerwca 2012
Alpaka z jedwabiem
A że po burzy wychodzi słońce ,tak u mnie po nieudanych dziergankach mam się czym pochwalić:)
Witajcie kochane:)
Czarna alpaka uprzędziona z łapki,bez czesania i innych takich tam:) Na jedwabną nitkę nawleczone koraliki i cekiny. Wszystko skręcone 2 ply. Niestety alpaczka w kilku miejscach mi się przerwała i są guzy:) Ale uwierzcie mi,że całość(600metrów) jest piękna!Nawet aparat zwariował jak zobaczył moje cudo( zazdrośnik jeden). Alpaczka jest cudownie czarna,bez jakichkolwiek przebarwień i przebłysków. Pozdrawiam i lecę dalej do kuchni ,bo koniec gimnazjum mam dzisiaj,a na głowie ciasta,kanapki, apel,a później poczęstunek. A na sam koniec dyskoteka i sprzątanie:)
piątek, 15 czerwca 2012
Koralikowy pokrowiec
Pokrowiec ,bo etui brzmi dumnie:) Koraliki zmiksowane,nawlekane bezmyślnie,jak popadnie- sztuk 900.
Instrukcja wykonania znajduję się TU. Już nie będę szukać telefonu:) Rzuca się w oczy z daleka. A z torebki wyjmuję go już bez problemu. Jest wyczuwalny pod palcami i nie będzie połączeń nieodebranych:)Znalazłam sposób żeby szybko nawlec koraliki( ucho igły nie zawsze przechodzi). Koniec nici namoczyłam w kleju"kropelce". Nić zrobiła się sztywna i nie rozwarstwiała się :)
Instrukcja wykonania znajduję się TU. Już nie będę szukać telefonu:) Rzuca się w oczy z daleka. A z torebki wyjmuję go już bez problemu. Jest wyczuwalny pod palcami i nie będzie połączeń nieodebranych:)Znalazłam sposób żeby szybko nawlec koraliki( ucho igły nie zawsze przechodzi). Koniec nici namoczyłam w kleju"kropelce". Nić zrobiła się sztywna i nie rozwarstwiała się :)
piątek, 9 grudnia 2011
Sposób na koraliki
Sposób na walające się koraliki. Bardzo wdzięczna robótka,choć zdjęcia nie najlepszej jakości. U mnie szaro i ponuro za oknem . Bransoletki mogą być fajnym pomysłem na prezent. Koraliki można dobierać dowolnie dopasowując do kreacji lub humoru. Dokładna instrukcja napisana przejrzyście jest TU
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


