Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Farbowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Farbowanie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 listopada 2012

Od merynosa do zazdrości:)

 Wiem,że zazdrość jest brzydka:)Ale jak się samemu farbuje wełenkę z merynoska w kolory,które królują na wystawach musiała wyjść Ginko:) Kolory wzięte z kurkumy i kawałka pomarańczy z "motylka"
 Wyszło mi 720m singla.więc motyw z ginko powtórzony więcej razy ,a z resztek mitenki:) Wszak późna jesień nie groźna i do kierowania autem wystarczy:)


 Tydzień wywiadówek miałam i widziałam oczy zazdrosne ze znakami zapytania:) A ja nie lubię być w centrum uwagi  jak już wiecie:) Zestawu późnojesiennego  zazdroszczono mi ,bo niepowtarzalny mimo widocznych kulek w przędzeniu,które z dumą wypanoszyły się po praniu :)
 A to sprawczynie wszystkiego,których cały zestaw został wymieniony na konia:)

A miłorząb rośnie nie daleko i cały mój "talent" skupił się na odzwierciedleniu koloru:) Po przewinięciu w nić okazało się ,że kołowrotek pociemnia i nauczka na przyszłość ,żeby robić lekko jaśniejsze :) Pozdrawiam i miłej niedzieli :)

wtorek, 15 maja 2012

Farbowanie kordonka

 Biały kordonek w moim przypadku Maxi. Rozwinęłam , w kilku miejscach związałam ,żeby się nie poplątał i namoczyłam delikatnie w ciepłej wodzie. W czasie gdy kordonek obciekał na stole kuchennym rozłożyłam spożywczą folię i na nią nić.
 Miałam tylko trzy kolory farbki z motylkiem . Rozpuściłam je w trzech pojemniczkach i kawałkiem gąbeczki rozkładałam kolory według swojej wyobraźni . I znowu zboczenie:) Jak połączyć granat , fiolet i pomarańcz?:)Zawinęłam tę folię i bach- na cztery minuty do mikrofali na największą moc. Koszmar przeżyłam, bo folia się spiekła, skurczyła i nożem musiałam ją z nici zdejmować:) Następnym razem ( o ile będzie takowy) folię przekłuję w kilku miejscach widelcem.
No i efekt:) Picasso by tego lepiej nie wymyślił :) Z kordonka będą zrobione fanty na festyn z okazji dnia dziecka:)